Przejdź do głównej treści
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Czy zielona żywność jest dla ciebie?

 Jeśli śledzisz nasze treści, zapewne wiesz, że temat zielonej żywności jest bardzo ciekawy i szeroki. Jednak warto zatrzymać się na tym, dla kogo jest zielona żywność. 

 Jeśli śledzisz nasze treści, zapewne wiesz, że temat zielonej żywności jest bardzo ciekawy i szeroki. Jednak warto zatrzymać się na tym, dla kogo jest zielona żywność. Gdy się nad tym zastanawiałam, przyszło mi do głowy, że chlorella oraz sok z młodego jęczmienia są dla: zagonionych, leniwych i wygodnych oraz odważnych.

  1. Dla zagonionych

Wszyscy cierpimy na chroniczny brak czasu i generalnie wolelibyśmy, żeby to, co stosujemy, było po prostu wygodne i szybkie. I ta zielona żywność właśnie taka jest. Występuje w bardzo wygodnej postaci pastylek, drażetek, które można pogryźć, połknąć lub possać, w zależności od tego, co komu odpowiada, jaką ma osobowość, ile ma czasu w danym dniu. Jest dostępna także w postaci proszku, który roztrzepany w chłodnej wodzie daje nam taki fajny napój, który jest zarówno orzeźwiający, jak i odżywczy. Czyli – jak widać – zielona żywność jest idealnym rozwiązaniem dla bardzo zagonionych ludzi.

  1. Dla leniwych

Jeśli myślisz, że zdrowe odżywianie wymaga ogromnego zaangażowania, to zielona żywność jest dla ciebie. Jeżeli chcesz się zdrowo odżywiać, ale nie masz czasu na to, żeby szukać jakichś szczególnych produktów, albo nie chce ci się stać przy kuchni, by samodzielnie przygotować wszystkie posiłki, sięgnij po zielone produkty. Dlaczego? Ponieważ nawet jeżeli to jedzenie, które spożywasz na co dzień, jest przetworzone, fastfoodowe czy nie do końca zdrowe, to te dwa produkty: chlorella i sok z młodego jęczmienia wyświadczą ci dużą przysługę. Przede wszystkim uzupełnią to, czego brakuje w twojej diecie, i odtrują twój organizm, oczyszczą go z tych wszystkich konserwantów i innych niekorzystnych substancji dodawanych do poszczególnych produktów po to, by przetrwały na półkach sklepowych jak najdłużej. Można więc powiedzieć, że nasi zieloni sprzymierzeńcy oczyszczają nasze organizmy ze złomu, jaki do nich trafia wraz z pożywieniem.

  1. Dla odważnych

Ponieważ zmiana nawyków żywieniowych – podobnie jak i innych zwyczajów – bywa trudna. Wszyscy mamy pewne przyzwyczajenia, mamy swoje przekonania i nieraz wprowadzenie nawet dobrej zmiany wiąże się dla nas ze stresem. Bywa też i tak, że wchodzimy na drogę zmian, decydujemy się na jakiegoś rodzaju post lub w sposób radykalny zmieniamy dietę, wprowadzamy właśnie zieloną żywnoś

, żywność funkcjonalną i obserwujemy reakcje naszego organizmu, które mogą budzić niepokój, choć są jak najbardziej prawidłowe i pożądane. Wówczas zaczynamy się zastanawiać nad tym, czy to był dobry krok. Po dwóch i pół roku jedzenia zielonej żywności jestem absolutnie przekonana, że tak, to był właściwy krok, było warto.

Zieloni superbohaterzy z gwarancją bezpieczeństwa

Jeśli nie zaliczasz się do grona tych odważnych, może przekona cię fakt, że zielona żywność jest bardzo dobrze przebadana. Nie ma wątpliwości, że jest bezpieczna, są dowody naukowe na jej czystość, funkcjonalnoś

. Zbadano ją pod względem zawartości składników odżywczych i tych, które jakby występują po prostu w żywych roślinach. Uzyskuje się ją w trosce o bezpieczeństwo i czystość na wszystkich etapach produkcji.

Sok z młodego jęczmienia jest produktem tak czystym i bezpiecznym, że gdybyśmy go zostawili na przykład w zimnej wodzie na dłuższy czas albo rozpuścili w ciepłej wodzie i odstawili, on nam sfermentuje. Dlaczego? Dlatego, że tam są właśnie żywe enzymy, bo jest produkowany w taki sposób, żeby zachować wszystkie te enzymy, które występują w komórkach młodego jęczmienia.

Życzę ci dużo zdrowia i energii oraz zachęcam do kontaktu. Jeśli masz jakiekolwiek pytania lub wątpliwości, odwiedź Smak Sztuki lub zadzwoń do nas. Jesteśmy tutaj, by ci pomóc i dzielić się z tobą naszym doświadczeniem To ono przekonuje nas, że zielona żywność może być kluczem do lepszego i zdrowszego życia.

Dziękujemy za wsparcie naszej pracy na blogu

Komentarze do wpisu (0)

Napisz komentarz