Przejdź do głównej treści
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Geny a zielona żywność na przykładzie endometriozy

Wszyscy wiemy, że geny są bardzo ważne i że dzięki genom w ogóle istniejemy. One sprawiają, że wyglądamy tak, jak wyglądamy, mamy taki, a nie inny kolor oczu czy włosów, nadmiernie chudniemy lub tyjemy, mamy wesołe usposobienie lub jesteśmy apatyczni. Chciałabym ci opowiedzieć historię prawdziwą, która jest dowodem na to, że geny można oszukać.

Dzisiaj chciałam coś powiedzieć o przemożnej naturze genów (oczywiście w kontekście zielonej żywności). Wszyscy wiemy, że geny są bardzo ważne i że dzięki genom w ogóle istniejemy. One sprawiają, że wyglądamy tak, jak wyglądamy, mamy taki, a nie inny kolor oczu czy włosów, nadmiernie chudniemy lub tyjemy, mamy wesołe usposobienie lub jesteśmy apatyczni. Bardzo dużo rzeczy wynika z materiału genetycznego, który dziedziczymy po rodzicach. Bardzo wiele osób przypisuje genom dość złowrogą rolę. Dzieje się tak dlatego, że jeżeli w jakieś rodzinie zdarza się, że z dziada pradziada choruje się na pewne schorzenia, jeśli dana choroba przechodzi z dziadka na ojca, a z ojca na syna, mamy wrażenie, że pewne symptomy wskazują na to, że „klątwa” rodzinna nas dopadła i właściwie jesteśmy skazani na taki sam los, jaki stał się udziałem mamy, taty, babci czy ciotki. Po prostu mamy takie geny i tyle. A gdyby tak pomyśleć inaczej? Gdybym powiedziała ci, że to nieprawda, że mleko się już rozlało?

Czy geny można oszukać

Chciałabym ci opowiedzieć historię prawdziwą, która jest dowodem na to, że geny można oszukać. Były sobie dwie siostry, bliźniaczki. To jest bardzo ważne, bo bliźniaczki pod względem genów są jeszcze bardziej podobne niż rodzeństwo, które nie pochodzi z ciąży bliźniaczej. Przy bliźniakach jednojajowych z kolei mamy geny identyczne.

Wróćmy do naszej historii. Pewnego dnia jedna ze wspomnianych sióstr udała się na rutynową wizytę do ginekologa. W czasie konsultacji usłyszała, że ma endometriozę i jakąś cystę na jajniku. Jak się domyślasz, nie wprawiło jej to w dobry nastrój. Lekarz stwierdził, że powinna poddać się operacji, lecz kobieta nie chciała o tym słyszeć. Zaczęła szukać rozwiązań alternatywnych. Trafiła na naszą zieloną żywność i zaczęła ją jeść. Dowiedziała się, że, owszem, sok z jęczmienia i chlorella mogą jej pomóc, ale również tego, że nie powinna się spodziewać cudów, że nie może oczekiwać, że w przeciągu dwóch czy trzech miesięcy będzie zdrowa jak przysłowiowa ryba. Nasza bohaterka kilka razy zmieniała lekarzy i wykonała wiele badań. Wybroniła się przed sporą liczbą operacji. Minęły dwa lata. Kobieta w tym czasie zjadała duże porcje zielonej żywności. Na jednej z wizyt lekarskich okazało się, że jej macica jest czysta i zdrowa jak u dwudziestolatki (dodam, że ta pani miała prawie czterdzieści lat). Co więcej, torbiel z jajnika nareszcie zniknęła. W tym samym czasie jej bliźniaczka, która usłyszała podobną diagnozę, przeszła trzy operacje, a torbiele wciąż się odnawiały.

Geny to nie wyrok, także w przypadku endometriozy

Jaki z tego wniosek? Geny to nie wyrok. Nie jesteśmy skazani na choroby, z którymi mierzyli się nasi rodzice czy dziadkowie. Bardzo dużo zależy od nas, od naszego trybu życia. Oczywiście to nie tylko kwestia pożywienia, choć odgrywa ono tutaj bardzo dużą rolę. Duże znaczenie ma też nasz sposób życia, umiejętność radzenia sobie ze stresem, jakość snu, dbanie o aktywność fizyczną. Jak pokazuje ta opowieść, nawet bardzo poważne choroby nie są naszym przeznaczeniem. Akurat endometrioza do takich chorób się zalicza. Schorzenie to polega na tym, że komórki endometrium, które normalnie w macicy reagują na zmiany hormonalne, by przygotować macicę na ewentualne przyjęcie dziecka, po przedostaniu się do innych organów (to mogą być jelita, to mogą być jajowody, to może być mózg czy oko) podlegają tym samym zmianom hormonalnym, którym podlegałyby w macicy, czyli w pewnym momencie cyklu po prostu puchną, a przez to powodują ucisk, wywołują ból. Kiedy to się cyklicznie powtarza, dochodzi do powstawania różnych zrostów. Dlatego kobiety, których dotyka ten problem, bardzo cierpią, a usuwanie endometrium z różnych zakamarków ciała jest bardzo bolesne. Często kieruje się takie panie na operację. Jednak otwieranie jamy brzusznej albo jakiegoś innego organu ciała wiąże się często z komplikacjami i – jak widać – nie rozwiązuje sprawy, ponieważ kiedy nie usuniemy przyczyny, cały czas będziemy mieć ten sam problem.

Cieszmy się więc tym, że przez zdrowe nawyki możemy wpływać na nasze zdrowie i życie. Bierzmy sprawy we własne ręce i czerpmy z życia pełnymi garściami. Pamiętaj, że bardzo dużo zależy od ciebie, możesz przestawić zwrotnicę swego życia na nowe tory, choćby popijając regularnie sok z jęczmienia i podgryzając chlorellę. Zapraszamy do wspólnego zielonego stołu. Odwiedź nas w pracowni Smak Sztuki, napisz lub zadzwoń, a chętnie pomożemy ci wyruszyć na zielony szlak.

Dziękujemy za wsparcie naszej pracy na blogu

Komentarze do wpisu (0)

Napisz komentarz