Każdy z nas potrzebuje wakacji. Każdy zasługuje na zwolnienie tempa. Każdy w trosce o siebie w pewnym momencie decyduje się zatrzymać, by uwolnić głowę i się zregenerować. Możemy więc sobie zrobić wakacje od wypełniania obowiązków służbowych, od gotowania, sprzątania… Czy jednak powinniśmy robić sobie urlop od zdrowych nawyków? Opowiem ci o tym, jak w trybie wakacyjnym nie rezygnować z dbania o siebie oraz o tym, że zielona żywność może być dobrym towarzyszem na szlaku podróżniczym.
Zielona żywność – kompaktowa i niezawodna
Załoga SmakSztuki.pl jest najlepszym przykładem na to, że zielona żywność na wakacjach nie jest zbędnym balastem, lecz wręcz wspaniałym kompanem. Można by pomyśleć, że wyjeżdżając na trzy tygodnie wyłącznie z bagażem podręcznym, nie zdołamy zabrać absolutnego minimum rzeczy najpotrzebniejszych, a co dopiero mówić o zielonej żywności. W naszym przypadku zielonki to must have, więc znalazły swoje miejsce w naszych skromnych plecaczkach. Jak to możliwe? Czy zrezygnowaliśmy ze szczoteczek do zębów i zapasu bielizny? Nie. Otóż zabraliśmy ze sobą sprasowany sok z młodego jęczmienia, w postaci drażetek.
Tabletki te mają taką samą wartość odżywczą i te same właściwości, co proszek, a do tego zajmują znacznie mniej miejsca. Fakt, jest pewna różnica – sok z młodego jęczmienia przyrządzony z drażetek jest bardziej słony niż ten przygotowany z proszku.
Oczywiście zabraliśmy ze sobą również chlorelkę w drażetkach. Zieloną żywność w takiej postaci można bardzo łatwo przechowywać w torebkach zamkniętych klipsem lub ściśniętych gumką recepturką.
Shaker – uniwersalny towarzysz podróży
Zabraliśmy także nasz shaker, w którym robimy sobie sok z młodego jęczmienia albo z jęczmienia i chlorelli. Służy on nam również jako zbiornik na wodę, ponieważ ma mniej więcej 0,6–0,7 litra pojemności, w sam raz na wędrowanie Drogą św. Jakuba w upalne dni. Zaopatrzyliśmy się też w skoncentrowane, ekologiczne soczki w proszku (mamy do dyspozycji sok z borówek, żurawiny, marchewki i buraka). To świetna alternatywa dla słodzonych, pełnych konserwantów napojów.
To nasz sposób na zdrowe odżywianie w podróży, szczególnie gdy mamy ograniczone możliwości, jeśli chodzi o bagaż. Mam nadzieję, że cię zainspirowałam i przekonałam, że nie trzeba sobie robić wakacji od zielonej żywności. Zielona żywność odżywia nas i regeneruje nasze ciała także na urlopie, zwłaszcza w ciepłych krajach, gdzie właściwa podaż mikroelementów jest bardzo ważna. Poza tym zielona pianka ratuje naszą skórę, kiedy słoneczko zbyt czule nas pogłaszcze.
Jeśli właśnie pakujesz walizki i zastanawiasz się, jakim sposobem wpisać zielonki w napięty program wakacyjny, skontaktuj się z pracownią Smak Sztuki. Zabierz zieloną żywność na urlop i przekonaj się, że sok z młodego jęczmienia i chlorella zadbają o Twój odpoczynek.
